Rytuały
Chorwackie zwyczaje przy stole to głównie kwestia tempa: peka wymaga planowania z wyprzedzeniem, kawa i lunch trwają godzinami, a wino do posiłku prawie zawsze pije się rozcieńczone.
Peka zamawiana z wyprzedzeniem
Pekę trzeba zamówić kilka godzin wcześniej i zwykle minimum na dwie osoby - nie ma jej "od ręki" z karty.
Danie piecze się dwie-trzy godziny pod rozżarzonym kloszem, więc konoba musi wiedzieć z wyprzedzeniem, ile klosza rozpalić i na kiedy. Standard to telefon rano albo poprzedniego dnia, z podaniem liczby osób i rodzaju mięsa (jagnięcina, cielęcina, ośmiornica, kurczak). Jeśli w karcie widzisz pekę bez adnotacji o zamówieniu, i tak zapytaj - część miejsc trzyma gotową tylko w sezonie.
- Dzwoń z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, najlepiej dzień wcześniej
- Zwykle minimum na 2 osoby - dla jednej rzadko rozpalają
- Podaj rodzaj mięsa przy zamawianiu, nie na miejscu
Rakija na powitanie
Gospodarz kwatery lub konoby często stawia kieliszek domowej rakii na powitanie albo na koniec posiłku - na koszt lokalu.
To gest gościnności, nie pozycja z rachunku. Najczęściej jest to travarica (ziołowa) lub loza (winogronowa), czasem miodowa medica. Wypada przyjąć choćby symboliczny łyk; całkowita odmowa bywa odbierana jak odrzucenie gościny. Jeśli nie pijesz alkoholu, powiedz to od razu z uśmiechem - zwykle pojawi się sok albo woda.
- Przyjmij choćby łyk - to gest, nie transakcja
- Nie pytaj o cenę - powitalna rakija jest gratis
- Pij powoli, małymi łykami, nie duszkiem
Toast Živjeli
"Živjeli!" (obyśmy żyli) mówi się przy stuknięciu kieliszków, patrząc rozmówcy w oczy.
Do jednej osoby mówi się "Živio" (do mężczyzny) lub "Živjela" (do kobiety), do grupy - "Živjeli". Kontakt wzrokowy przy stuknięciu jest oczekiwany. Duszkiem wypija się zwykle tylko pierwszy kieliszek rakii; wino i piwo sączy się normalnie przez cały posiłek.
- Patrz w oczy przy stuknięciu
- Stuknij się z każdym przy małym stole
- Nie odstawiaj kieliszka przed pierwszym łykiem po toaście
Marenda i gablec
Późne przedpołudnie (ok. 10-12) to pora na marendę (Dalmacja, Istria) lub gablec (Zagrzeb) - tanie, sycące danie dnia między śniadaniem a obiadem.
To pozostałość rytmu pracy fizycznej: robotnik potrzebował ciepłego posiłku w połowie poranka. Dziś wiele lokali wywiesza tablicę "marenda" albo "gablec" z jedną-dwiema propozycjami dnia (zupa, coś duszonego, gulasz z njokami) w cenie znacznie niższej niż wieczorne menu. Kończy się zwykle koło 12-13.
- Szukaj tablicy "marenda"/"gablec" przed południem
- To ta sama kuchnia co wieczorem, ale taniej
- Po 13 danie dnia zwykle znika z oferty
Wino rozcieńczane wodą
Do posiłku i w upał wino pije się rozcieńczone: gemišt to białe z wodą gazowaną, bevanda to czerwone z niegazowaną.
To nie oznaka gorszego wina, tylko sposób picia na cały dzień w gorącym klimacie - proporcje dobiera się do smaku, zwykle pół na pół. W kartach gemišt i bevanda bywają osobnymi pozycjami. Zamówienie karafki wody obok kieliszka wina i mieszanie samemu też jest normalne. Czyste, nierozcieńczone wino zamawia się raczej wieczorem, do konkretnej butelki.
- Gemišt = białe + woda gazowana; bevanda = czerwone + woda niegazowana
- Proporcje ustalasz sam - poproś o wodę osobno
- Nikt nie uzna tego za psucie wina