Menu
Przewodnik kulinarny - co jeść, co pić, jak zamawiać i czego się spodziewać w kraju ciemnego chleba, twarogowych batoników i mieszanki prażonych zbóż.
Chleb i zimne przekąski
Leib ja külmad roadLeib (chleb żytni)
Ciemny, gęsty, kwaskowy chleb na żytnim zakwasie - podstawa każdego posiłku i osobne słowo od "chleba" pszennego (sai). W estońskim mówi się "chleb i sól" na powitanie gościa, a upuszczoną kromkę podnosi się i całuje - marnowanie chleba to wciąż żywe tabu. Podawany do zup, śledzia i dań mięsnych, zawsze z masłem. Dobra piekarnia sprzedaje bochenek o wyraźnie kwaśnym, ziarnistym miąższu, nie słodkawy "pumpernikiel".
Kanapka ze szprotami
Kromka czarnego chleba z masłem, ułożonymi bałtyckimi szprotami solonymi (kilu), plasterkiem jajka na twardo i szczypiorkiem. Klasyczna przekąska na przyjęcia, Wigilię i Nowy Rok. Kilu to solone w przyprawach szproty - lekko słodkawe, korzenne. Puszka z estońskim wizerunkiem Tallina bywa pamiątką samą w sobie.
Rosolje
Różowa sałatka z gotowanych buraków, ziemniaków, marynowanego śledzia, jajka, kiszonego ogórka i jabłka, spięta sosem musztardowo-śmietanowym. Buraki barwią całość na intensywny róż. Obowiązkowa na estońskim stole bożonarodzeniowym i - tradycyjnie - na stypie. Smak jest słono-kwaśno-słodki naraz.
Sült
Galareta z rozgotowanej wieprzowiny (nóżki, golonka), zastygnięta na zimno w naturalnym wywarze, krojona w plastry i podawana z ostrą musztardą oraz octem. Zimowa i świąteczna. Estoński odpowiednik polskiej galarety z nóżek; kwaśny dodatek jest tu nieodłączny.
Ciepłe dania
Soojad toidudVerivorst (kaszanka)
Kiełbasa z kaszy jęczmiennej i krwi, doprawiona majerankiem i cebulą, pieczona w piekarniku na chrupiącą skórkę. Bez niej nie ma estońskich świąt Bożego Narodzenia. Podawana z konfiturą z borówki brusznicy i mulgikapsad - kiszoną kapustą duszoną z kaszą. W grudniu dostępna też na targach i w każdym sklepie.
Mulgipuder
Puree z ugotowanych razem ziemniaków i kaszy jęczmiennej, ubite i podane z podsmażoną słoniną i cebulą wylanymi na wierzch. Pochodzi z Mulgimaa na południu Estonii, dziś jest oficjalnym daniem narodowym. Sycące, tłuste i proste - jadane na co dzień, często jako dodatek do kiełbasy lub mięsa duszonego.
Seljanka
Gęsta, kwaśno-słona zupa z kilku rodzajów wędlin, kiszonych ogórków, kaparów i oliwek, wykończona śmietaną i plasterkiem cytryny. Przyszła z kuchni rosyjskiej, ale w estońskich stołówkach jest daniem dnia jak u nas rosół. Dobra seljanka ma wyraźny, ostry, prawie zupełny smak od ogórków i kaparów - to nie łagodna zupa.
Słodkości
MagustoidudKohuke
Batonik ze słodkiej masy twarogowej (kohupiim) oblany czekoladą, pakowany pojedynczo, sprzedawany z chłodziarki przy kasie każdego sklepu. Smaki: waniliowy, kokosowy, gruszkowy, słony karmel, sezonowe. Estoński przekąskowy odruch - kupuje się go w biegu i zjada prosto z papierka na chodniku. Kalev i Tere produkują je w dziesiątkach wariantów.
Kringel
Słodkie ciasto drożdżowe z kardamonem, uplecione z pasm i uformowane w owalny wieniec, z rodzynkami, orzechami i płatkami migdałów. Klasyczne wypiekane na urodziny - kroi się je w poprzek jak tort. Estoński kuzyn skandynawskiej plecionki kardamonowej; dobra wersja jest wilgotna i mocno aromatyczna, nie sucha.
Vastlakukkel
Drożdżowa bułka przekrojona i wypełniona kopcem bitej śmietany, często z warstwą konfitury lub pasty migdałowej, oprószona cukrem pudrem. Estoński odpowiednik szwedzkiej semli. Dostępna wyłącznie w okresie ostatków (vastlapäev), zwykle luty-marzec. Wtedy jest w każdej piekarni i kawiarni.
Czekolada Kalev
Najstarszy producent słodyczy w kraju - jego rodowód sięga 1806 roku, gdy szwajcarski cukiernik Lorenz Caviezel otworzył interes w Tallinie. Dziś to tabliczki, galaretki w cukrze (marmelaad), batony i marcepan. W czasie powojennych niedoborów kakao Kalev wypuścił tabliczkę z prażonych zbóż (kama) zamiast czekolady - dziś sprzedawaną z nostalgii. Sklep firmowy w Tallinie prowadzi warsztaty formowania marcepana.
Bezalkoholowe
AlkoholivabadKama
Mieszanka prażonych i zmielonych zbóż - żyta, pszenicy, jęczmienia i grochu - pierwotnie sposób na wykorzystanie resztek z młyna. Łyżkę kamy rozrabia się w szklance kefiru lub maślanki i pije albo je łyżką jako gęsty deser. Na słodko dodaje się cukier i leśne jagody, na słono - szczyptę soli. Kama trafia też do lodów, serników i batoników. To jeden z najbardziej estońskich smaków, jakie można spróbować.
Kali (kwas chlebowy)
Ciemny, gazowany napój ze sfermentowanego chleba żytniego, słodko-kwaśny, o śladowej zawartości alkoholu (poniżej 1%). Latem sprzedawany z beczkowozów, przez cały rok butelkowany. Estończycy piją go do ciężkich dań mięsnych i traktują jako orzeźwienie w upał - odpowiednik naszego kwasu chlebowego.
Kohv (kawa)
Estończycy piją dużo kawy, głównie filtrowanej i długiej. Tallińskie kawiarnie mają długą tradycję - Maiasmokk przy ratuszu działa od 1864 roku i wciąż sprzedaje marcepanowe figurki z własnej pracowni. Do kawy często dochodzi kieliszek Vana Tallinn albo kawałek kringla.
Alkoholowe
AlkoholVana Tallinn
Słodki, ciemny likier na bazie rumu, z nutą cynamonu, wanilii, cytrusów i goździków, produkowany nieprzerwanie od 1960 roku. Nazwa i etykieta z panoramą starówki zrobiły z niego pamiątkowy "smak kraju". Estończycy piją go na kilka sposobów: z lodem, dolany do czarnej kawy, wymieszany z szampanem albo polany na lody waniliowe.
Õlu (piwo)
Rynek dzielą dwa duże browary: A. Le Coq z Tartu (warzy od XIX wieku) i Saku pod Tallinem. Domyślne piwo to jasny lager, podawany bardzo zimny. Scena rzemieślnicza rośnie - najbardziej znany jest tallinński Põhjala. Na wyspie Saaremaa wciąż warzy się mętne, słodowe piwo domowe (koduõlu) według wiejskich receptur.
Terviseks - estoński toast
Estończycy nie zapełniają posiłku rozmową na siłę - cisza między zdaniami jest naturalna, nie oznacza napięcia ani nudy. Pierwszy toast wznosi gospodarz, kontakt wzrokowy przy stuknięciu jest oczekiwany. Nie trzeba stukać się z każdym z osobna przy dużym stole - wystarczy unieść kieliszek w stronę grupy.
- 1Patrz w oczy przy stuknięciu
- 2Nie odbieraj ciszy przy stole jako niezręczności
- 3Krótki toast wystarczy - długie przemowy są nie w stylu