Menu
Przewodnik kulinarny - co jeść, co pić, jak zamawiać i czego się spodziewać w kraju ziemniaka, chleba sodowego i pinty, której nie wolno poganiać.
Jednogarnkowe
One-pot dishesIrish stew
Gulasz z jagnięciny lub baraniny, ziemniaków, cebuli i marchwi, duszony powoli w wywarze, bez obsmażania - stąd blada barwa i czysty, mięsno-warzywny smak. Purysta powie, że prawdziwe irish stew to tylko jagnię, ziemniak i cebula, reszta to nowinki. Podawane z kromką chleba sodowego do wybierania sosu. W pubie to najpewniejszy wybór na chłodny, mokry dzień - czyli większość dni.
Bacon and cabbage
Gotowany peklowany boczek (bliższy szynce niż wędzonemu bekonowi) z kapustą ugotowaną w tym samym wywarze i z ziemniakami, polany sosem pietruszkowym. To faktyczne danie narodowe - domowa niedziela, nie danie od święta. Irlandzko-amerykańskie corned beef and cabbage to jego wersja z wołowiny, która powstała wśród emigrantów w Nowym Jorku, gdzie wołowina była tańsza niż wieprzowina.
Dublin coddle
Kiełbaski, plastry boczku, ziemniaki i cebula duszone w wywarze, celowo nieprzyrumienione - danie jest blade i mało efektowne, ale sycące. Dublińska kuchnia robotnicza; wspominają je Joyce i Seán O'Casey. Powstało jako sposób na resztki mięsa z czwartku, żeby zużyć je przed piątkowym postem. Dziś kilka dublińskich pubów robi z niego danie z tradycją.
Ziemniak i śniadanie
Potato & breakfastBoxty
Placek z mieszanki tartego surowego ziemniaka i ugotowanego puree, z mąką i maślanką, smażony na patelni lub blasze. Konsystencja gęstsza i bardziej ziemniaczana niż zwykłego placka. Pochodzi z hrabstw pogranicza - Leitrim i Cavan. Miejscowa rymowanka głosi, że kto nie umie usmażyć boxty, ten się nie ożeni.
Colcannon i champ
Colcannon to puree ziemniaczane wymieszane z duszonym jarmużem lub kapustą i szczypiorkiem, z dołkiem na roztopione masło na środku. Champ to ta sama rzecz, ale tylko ze szczypiorkiem, bez zielonych warzyw. W noc Halloween chowa się w colcannonie drobne przedmioty-wróżby: moneta oznacza bogactwo, guzik - staropanieństwo, pierścionek - rychłe wesele.
Pełne irlandzkie śniadanie
Bekon (rashers), kiełbaski, jajko, grillowany pomidor, fasola w sosie, smażony chleb sodowy albo tost, a do tego dwie rzeczy warte poznania: black pudding (kaszanka z krwią) i white pudding (podobny, ale bez krwi). Do tego dzbanek herbaty. Wersja "na wynos" w bułce nazywa się breakfast roll i była w latach 2000. nieoficjalnym symbolem irlandzkiego boomu gospodarczego.
Z morza
From the seaSeafood chowder
Kremowa zupa rybna z wędzonym łososiem, białą rybą, małżami i ziemniakami, gęsta i sycąca jak danie główne. Podawana z ciepłym chlebem sodowym i masłem. Standard karty każdego pubu na wybrzeżu; dobra wersja ma wyraźny kawałek wędzonej ryby, nie tylko śmietanowy wywar.
Ostrygi z Galway
Dzikie płaskie ostrygi z zatoki Galway, jedzone na surowo z cytryną, ciemnym chlebem sodowym z masłem i kieliszkiem stout - klasyczne połączenie. Sezon na dziką ostrygę to miesiące z literą "r". Galway International Oyster Festival odbywa się nieprzerwanie od 1954 roku - pierwsza edycja miała 34 uczestników. To jeden z najstarszych festiwali kulinarnych Europy.
Wędzony łosoś
Łosoś wędzony na zimno nad drewnem dębowym, krojony w cienkie plastry, podawany z chlebem sodowym, cytryną, kaparami i odrobiną chrzanu. Nadmorskie wędzarnie prowadzą sprzedaż i degustacje na miejscu. Blisko lotniska Shannon działa Burren Smokehouse w hrabstwie Clare - dobre miejsce na ostatni zakup przed odlotem.
Pieczywo i słodkie wypieki
Bread & bakesChleb sodowy
Chleb na mące razowej, spulchniany reakcją sody oczyszczonej z kwaśną maślanką - bez drożdży i bez wyrastania, w piekarniku niecałą godzinę. Zwarty, lekko kwaskowy, z grubą skórką. Na wierzchu nacina się głęboki krzyż. Praktycznie: dla równego pieczenia i łatwiejszego przełamania. Ludowo: "żeby wypuścić wróżki" i pobłogosławić bochenek.
Barmbrack
Drożdżowy chlebek z bakaliami namoczonymi w herbacie, jedzony z masłem do herbaty. Nazwa znaczy po irlandzku "cętkowany bochenek". W wersji na Halloween piecze się w nim zawinięte przedmioty-wróżby: pierścionek (rychłe wesele), moneta (bogactwo), kawałek szmatki (bieda). Dziś kupne bochenki mają zwykle tylko pierścionek.
Blaa
Miękka, biała bułka gęsto oprószona mąką, z chrupką skórką i pulchnym środkiem - specjalność miasta Waterford na południowym wschodzie. Ma unijne oznaczenie geograficzne. Rodowód wiąże się z hugenotami, którzy osiedlili się w Waterford w latach 90. XVII wieku. Klasycznie je się ją na śniadanie z masłem albo z plastrami gotowanego boczku.
Porter cake
Ciężkie, wilgotne ciasto owocowe z rodzynkami, skórką pomarańczową i przyprawami korzennymi, w którym bakalie namacza się w ciemnym piwie (porter, stout). Piwo daje głęboki, słodowy smak i długą świeżość. Wypiek świąteczny i "na wizytę" - trzyma się tygodniami, a z czasem tylko dojrzewa. Kroi się cienko, do herbaty.
Bezalkoholowe
Non-alcoholicHerbata
Irlandia jest w ścisłej światowej czołówce spożycia herbaty na osobę. Pije się ją mocną - czarną, parzoną długo, z mlekiem i często z cukrem - o każdej porze dnia, jako odruch i gest gościnności. Kraj dzieli się na dwa obozy: Barry's Tea z Cork i Lyons. Wybór marki bywa deklaracją tożsamości, pół żartem, pół serio.
Czerwona lemoniada
Słodki, gazowany napój o barwie czerwonej, ale smaku bliżej klasycznej lemoniady niż owoców - irlandzka osobliwość, poza wyspą praktycznie nieznana. Dzieci piją ją solo. W pubie bywa mieszana z whiskey jako lokalny long drink ("whiskey and red").
Alkoholowe
AlcoholicGuinness
Ciemny, wytrawny stout z browaru St James's Gate w Dublinie, działającego od 1759 roku - Arthur Guinness podpisał wtedy dziewięciotysiącletnią dzierżawę terenu. Kremowa piana bierze się z nalewania z domieszką azotu. Nalewa się go w dwóch turach: do trzech czwartych szklanki, potem odczekanie i dopełnienie. Konkurencyjne stouty warzy Cork - Murphy's i Beamish, oba łagodniejsze i mniej gorzkie.
Irish whiskey
Irlandzka nazwa - uisce beatha - znaczy "woda życia", stąd angielskie "whiskey". Zwykle destylowana trzykrotnie, przez co jest łagodniejsza i gładsza od szkockiej. Bushmills na północy powołuje się na licencję destylacyjną z 1608 roku. Osobny irlandzki styl to "single pot still" - z jęczmienia słodowanego i niesłodowanego, o oleistej, korzennej strukturze (Redbreast, Green Spot). Pije się czysto lub z wodą, rzadziej z lodem.
Irish coffee
Gorąca kawa z whiskey i cukrem, z warstwą lekko ubitej, nieposłodzonej śmietany nalanej po grzbiecie łyżeczki tak, by pływała na wierzchu - pije się gorącą kawę przez zimną śmietanę, bez mieszania. Wymyślił go kucharz Joe Sheridan w porcie hydroplanów w Foynes nad Shannon zimą 1943 roku, gdy nocny lot do Nowego Jorku zawrócił przez pogodę i trzeba było rozgrzać zziębniętych pasażerów.
Poitín
Tradycyjny bimber z ziemniaków lub zboża, przez wieki pędzony nielegalnie w wiejskich chatach (nazwa pochodzi od małego garnka - pota). Zalegalizowany dopiero pod koniec XX wieku, dziś produkowany oficjalnie. Bardzo mocny (zwykle 40-60%, bywa więcej), o surowym, zbożowym smaku. Pije się go małymi łykami albo w koktajlach - to ciekawostka, nie trunek do pinty.
Sláinte - irlandzki toast
Pełniejsza wersja to "sláinte mhaith" (dobrego zdrowia). Wymawia się mniej więcej "slon-cze". Kontakt wzrokowy przy stuknięciu jest oczekiwany. Toast wznosi się przy pierwszej kolejce; przy stoucie nie ma pośpiechu - pinta wypijana jest powoli, przez kilka "gulps" z widocznymi pierścieniami piany na szkle.
- 1Patrz w oczy przy stuknięciu
- 2Stuknij się z każdym przy małym stole
- 3Nie wypijaj pinty duszkiem - to nie shot