Rytuały
Irlandzkie zwyczaje kręcą się wokół pubu i czajnika: pinty się nie poganienia, kolejek się nie unika, a herbatę dostaniesz, nawet jeśli podziękujesz.
Dwuetapowe nalewanie stouta
Guinnessa nalewa się do 3/4 szklanki, odstawia na dwie minuty, aż piana się ustabilizuje, i dopiero dopełnia - w sumie trwa to ponad sto sekund.
Marka podaje 119,5 sekundy jako czas przerwy. Technicznie nie jest to już konieczne, ale barmani i goście traktują to jak rytuał - szklanka stoi na barze, piana "opada", a ty czekasz. Poganianie barmana albo zabranie niedolanej pinty uchodzi za brak szacunku dla piwa. Dobra pinta ma zwartą, kremową czapę, po której zostają pierścienie na szkle w miarę picia ("lacing").
- Nie zabieraj szklanki, dopóki barman jej nie dopełni
- Nie poganiaj - "a good pint can't be rushed"
- Pierwszy łyk bierze się przez pianę, nie zdmuchując jej
System rund
W pubie nie kupuje się drinka tylko dla siebie - kolejno każda osoba z grupy stawia "rundę" dla wszystkich.
Gdy ktoś idzie do baru, pyta całe towarzystwo, czego się napije, i płaci za wszystkich. Przy kolejnej kolejce robi to następna osoba. Kto wypił kilka rund cudzym kosztem i wyszedł, nie stawiając swojej, łamie niepisaną zasadę i zostanie to zapamiętane. Jeśli nie chcesz pić tyle co reszta, powiedz to od razu albo zamawiaj bezalkoholowe - ale rundę i tak postaw.
- Zapytaj całą grupę, zanim pójdziesz do baru
- Odwzajemnij rundę, zanim wyjdziesz
- Nie chcesz pić dużo? Zamawiaj sobie wodę lub colę, ale swoją kolejkę i tak kup
Sláinte - irlandzki toast
"Sláinte!" (zdrowie) mówi się przy stuknięciu szklanek, patrząc rozmówcy w oczy.
Pełniejsza wersja to "sláinte mhaith" (dobrego zdrowia). Wymawia się mniej więcej "slon-cze". Kontakt wzrokowy przy stuknięciu jest oczekiwany. Toast wznosi się przy pierwszej kolejce; przy stoucie nie ma pośpiechu - pinta wypijana jest powoli, przez kilka "gulps" z widocznymi pierścieniami piany na szkle.
- Patrz w oczy przy stuknięciu
- Stuknij się z każdym przy małym stole
- Nie wypijaj pinty duszkiem - to nie shot
Herbata zawsze w drodze
W irlandzkim domu propozycja herbaty pada raz za razem, a "nie, dziękuję" rzadko kończy sprawę - i tak dostaniesz kubek.
Zaparzenie herbaty to domyślny gest powitania, pocieszenia, przywitania sąsiada i wypełnienia ciszy. Odmowa bywa ponawiana kilka razy ("ah you will, you will"), aż w końcu przyjmiesz. Herbata jest mocna, czarna, z mlekiem; cukier według gościa. Do kubka często dochodzi coś do pogryzienia - kromka porter cake, herbatnik, kawałek barmbracka.
- Jeśli naprawdę nie chcesz, odmów stanowczo kilka razy - jedno "nie" nie wystarczy
- Mleko wlewa się do herbaty, kolejność to temat sporów
- Przyjęcie kubka to grzeczność, nawet jeśli tylko go potrzymasz
Wróżby w cieście na Halloween
W noc Halloween w barmbracku i w colcannonie chowa się drobne przedmioty - pierścionek, monetę, guzik - a to, co trafisz, ma zdradzić twój najbliższy rok.
Halloween (Samhain) narodził się na wyspie - stąd tyle kuchennych wróżb. Pierścionek zapieczony w barmbracku oznacza rychłe wesele, moneta w colcannonie - pieniądze, guzik lub naparstek - samotność, kawałek szmatki - biedę. Kupny barmbrack zwykle ma już tylko symboliczny pierścionek w folii. Trzeba jeść ostrożnie i sprawdzać kęsy.
- Jedz wolno i rozgniataj kęsy - w środku mogą być twarde przedmioty
- Przedmioty owija się w papier lub folię przed pieczeniem
- To zabawa dla całego stołu - wróżby czyta się na głos