Rytuały
Luksemburskie zwyczaje przy stole są okazjonalne: judd mat gaardebounen robi niedzielę, Schueberfouer robi koniec lata, a crémant zastępuje szampana przy każdym toaście.
Niedzielny judd mat gaardebounen
Wędzona karkówka z bobem to danie niedzielnego obiadu i święta narodowego 23 czerwca - w te dni jest w kartach wszystkich tradycyjnych restauracji.
W tygodniu bywa trudniej ją znaleźć - to danie "od święta", wymagające długiego gotowania. W niedzielę i wokół 23 czerwca (Nationalfeierdag) restauracje z kuchnią luksemburską wstawiają je do menu na stałe, często jako danie dnia. Do tego pije się mozelskiego rieslinga albo piwo, nie wino czerwone.
- Szukaj w niedzielę i wokół 23 czerwca - w tygodniu rzadziej dostępne
- Do tego riesling z Mozeli albo piwo
- Bób bywa z mrożonki poza sezonem - to normalne, nie gorsza wersja
Schueberfouer - jarmark z 1340 roku
Wesołe miasteczko w Luksemburgu, założone w 1340 r. przez Jana Ślepego - odbywa się na przełomie sierpnia i września, z własnym zestawem jedzenia.
Kuchnia Schueberfouer jest stała od pokoleń: gromperekichelcher, smażona ryba (Gebakene Fësch), gofry, prażone migdały, wata cukrowa. Jarmark otwiera Hämmelsmarsch - przemarsz ozdobionych baranów ulicami miasta, do którego przygrywa orkiestra. To najważniejsze doroczne wydarzenie w stolicy - przez trzy tygodnie w plac Glacis zamienia się w lunapark.
- Obowiązkowo gromperekichelcher i smażona ryba z ręki
- Płać gotówką - część budek nie ma terminali
- Idź wieczorem, gdy zapalą się światła kolejek
Gesondheet - luksemburski toast
Po luksembursku "Gesondheet!", po francusku "Santé!", po niemiecku "Prost!" - w wielojęzycznym kraju wszystkie trzy padają przy jednym stole.
Nikogo nie dziwi, że jeden gość wznosi toast po francusku, drugi po niemiecku, a trzeci po luksembursku. Kontakt wzrokowy przy stuknięciu jest oczekiwany, jak w krajach ościennych. Pierwszy toast wznosi gospodarz; przy crémancie stuka się kieliszkami delikatnie, żeby nie strącić bąbelków.
- Patrz w oczy przy stuknięciu
- Dowolny z trzech języków jest w porządku
- Kieliszkiem do crémanta stukaj lekko, u podstawy czaszy
Crémant zamiast szampana
Do toastu, na urodziny, na powitanie gościa nalewa się crémant de Luxembourg - lokalne wino musujące, nie szampana ani prosecco.
Crémant robi się tą samą metodą co szampana (druga fermentacja w butelce), ale z mozelskich winogron i znacznie taniej. W restauracji zamawiany kieliszkami bywa tańszy niż prosecco. W październiku producenci nad Mozelą organizują Journée du Crémant - weekend otwartych piwnic z degustacją. Zamawianie szampana zamiast crémanta bywa odbierane jako pozerstwo.
- Do toastu proś o crémant, nie o "coś musującego"
- Kieliszkami jest tańszy niż większość prosecco w barze
- Journée du Crémant (październik) to okazja do degustacji u źródła
Kachkéis podawany na ciepło
Topiony ser kachkéis podgrzewa się i smaruje na ciepło na kromkę chleba z ostrą musztardą - na zimno traci sens.
Ser jest miękki i ciągnący dopiero po podgrzaniu; wtedy nakłada się go grubą warstwą na chleb, dodaje łyżeczkę musztardy i szczyptę kminku. W restauracji zamawia się go jako przystawkę "Kachkéis mat Moschter". W domu podgrzewa się go w rondelku tuż przed podaniem. Zimny, prosto z lodówki, jest zbity i mdły - to nie ta sama rzecz.
- Podgrzej przed podaniem - zimny nie ma sensu
- Musztarda i kminek to część dania, nie opcja
- Smaruj grubo na świeży chleb, nie na tost