Rytuały
Przy tajskim stole ryż jest daniem, a nie dodatkiem, ostrość dostraja się samemu, a większość jedzenia zamawia się bez menu i bez angielskiego.
Kin khao - ryż jest posiłkiem
Zaproszenie na posiłek brzmi dosłownie "zjedz ryżu" - to ryż jest daniem głównym, a curry, smażone i sałatki są tylko tym, co się z nim je.
Wszystkie dania stawia się na środku naraz i każdy nakłada sobie po trochu na własny talerz ryżu, zamiast dostawać osobną porcję. Podstawowe sztućce to łyżka i widelec: je się łyżką trzymaną w prawej ręce, a widelcem tylko dosuwa jedzenie na łyżkę. Noża na stole nie ma, bo mięso jest już pokrojone, a pałeczki wyciąga się wyłącznie do dań z makaronem w zupie.
- Łyżka jest głównym sztućcem, widelec tylko dosuwa jedzenie
- Nakładaj małe porcje ze wspólnych półmisków na swój ryż, nie wszystko naraz
- Pałeczki tylko do makaronu w zupie, nie do ryżu
- Nie wbijaj sztućców pionowo w miskę ryżu
Khrueang prung - dopraw sobie sam
Na każdym stole stoi zestaw czterech pojemniczków - to "sól i pieprz" Tajlandii i to ty kończysz doprawianie dania.
W komplecie są: sos rybny z pływającymi plasterkami chili (nam pla phrik), cukier, suszone płatki chili (phrik pon) i ocet z chili (phrik dong). Dania z makaronem przychodzą celowo niedoprawione, bo zakłada się, że każdy ustawi sobie proporcję słone-słodkie-kwaśne-ostre pod siebie. Curry i dania z ryżem zwykle są już gotowe i nie wymagają dosypywania.
- Dosypuj po trochu i próbuj - zwłaszcza suszone chili
- Nam pla phrik to płynna sól: kilka kropel wystarczy
- Cukier do makaronu to norma, nie dziwactwo
Raan khao kaeng - jadłodajnia na wskazywanie
W jadłodajni z rzędem garów gotowego curry nie ma menu ani karty - wskazujesz palcem jedną lub dwie potrawy, a dostajesz je nałożone na ryż.
To najtańszy sposób na posiłek na siedząco: potrawy są ugotowane wcześniej i stoją w witrynie, więc jedzenie ląduje na talerzu w kilkanaście sekund. Jedna potrawa na ryżu to rat khao, dwie to sung, czyli podane obok siebie. Nie trzeba znać nazw ani mówić po angielsku - wystarczy pokazać i policzyć na palcach.
- Wskaż 1-2 gary; więcej i tak się nie zmieści na talerzu
- Pokaż na palcach, ile porcji ryżu
- Płacisz zwykle po jedzeniu, przy wyjściu
Sang phet - jak zamówić ostrość
Ostrość podaje się przy zamówieniu słownie: phet znaczy ostro, mai phet nieostro, a phet nit noi trochę ostro.
Skala miejscowa i turystyczna to dwie różne rzeczy - nawet phet nit noi bywa dla przyjezdnego wyraźnie ostre. Przy sałatce som tam ostrość odmierza się liczbą papryczek wrzucanych do moździerza, więc można poprosić o konkretną liczbę, na przykład jedną albo dwie. Warto powiedzieć od razu, bo dosypanego chili nie da się cofnąć.
- Mai phet = bez chili, ale aromat dania zostaje
- Przy som tam podaj liczbę papryczek, nie "mało"
- Woda nie gasi pieczenia - pomaga ryż, ogórek albo coś słodkiego
Chon kaew - toast i szklanka z lodem
Chon kaew znaczy dosłownie "stuknąć się szklankami"; jako toast pada też chok dee, czyli "powodzenia".
Piwo i mocniejszy alkohol pije się z lodu i zwykle z jednej butelki dzielonej przy stole - ktoś z grupy pilnuje, żeby szklanki sąsiadów nie stały puste, i dolewa bez pytania. Alkohol zamawia się rundami na cały stół, a nie każdy dla siebie. Sklepowa sprzedaż alkoholu jest ograniczona do godzin 11:00-14:00 i 17:00-24:00, więc zapasy na wieczór warto kupić wcześniej.
- Dolewaj sąsiadom, zanim ich szklanka opustoszeje
- Lód w piwie to norma przy tutejszym upale
- Sklep sprzeda alkohol tylko 11:00-14:00 i 17:00-24:00