Wikimedia Commons - Jakob Owens jakobowens1
Sanktuarium słoni
Cały dzień poświęcony słoniom - karmienie, błotna kąpiel i spłukiwanie w rzece w miejscu, które nie oferuje przejażdżek na grzbiecie zwierząt.
Miejsca, które zapamiętasz
Śniadanie w hotelu
Sanktuarium słoni
Kąpiel i karmienie słonia w miejscu, które nie oferuje przejażdżek.
Zamiast platformy do wsiadania na grzbiet zwierzęcia - wiadro pokrojonych bananów i rzeka, w której słonie chłodzą się razem z gośćmi. Tajskie sanktuaria działające na takiej zasadzie (bez jazdy, bez haka) rozwinęły się mocno w regionie Phuket-Krabi w ostatniej dekadzie, jako odpowiedź na krytykę tradycyjnych obozów jeździeckich.
Program dnia to zwykle kilka godzin: karmienie, błotna kąpiel, spłukiwanie w rzece i krótka pogadanka opiekuna o historii konkretnego zwierzęcia - część słoni trafia tu z byłych obozów turystycznych albo plantacji, gdzie pracowały fizycznie.
💡 Tip: Zabierz strój kąpielowy pod ubranie - kąpiel w rzece jest częścią programu, a przebieralnie bywają skromne.
Rezerwuj miejsce, które jawnie deklaruje brak jazdy na słoniach (no-riding) - to standard u odpowiedzialnych operatorów w regionie.
⚠️ Ważne: Konkretny operator z tej wycieczki nie jest znany z rozliczenia wydatków - przy planowaniu własnej wizyty warto sprawdzić opinie i certyfikaty konkretnego miejsca przed rezerwacją.
Pamiątki po wycieczce
Magnesy ze słonikami i koszulka na pamiątkę.